Dzisiaj z kolei byłam sama od 10tej do 14tej - śmiesznie było bez dzieciaków. Miałam trochę prasowania do zrobienia (pierwsze prasowanie od kiedy jestem ich au pair, bo tak to Emma wszystko prasuje) za co Emma mnie przepraszała, bo wie, że ja nie lubię prasować :) Potem z nudów zaczęłam sprzątać - salon, korytarz i kuchnia po prostu lśnią! Powycierałam kurze i wyczyściłam wszystkie szybki, które są w zasięgu rąk Michaela więc choć przez kilka godzin nie muszę oglądać odcisków jego rączek :)
Pomyślałam, że dzisiaj napiszę Wam ogólny opis rodzinki, bo w sumie nic ciekawego się nie działo przez ostatnie dwa dni.
Rodzice: Emma & Derek
Dzieci: Caoimhe (czyt. Kiwa) -8 lat & Michael - 2 latka
Zwierzęta: Jess (york)
![]() |
| Zdjęcia z zeszłego roku - taki oto kolaż formatu A4 w drewnianej ramce dostali ode mnie na pożegnanie rok temu :) Zdjęcie do tej pory stoi w jadalni :) |
Caoimhe jest dzieckiem pełnym energii, ogólnie jest bardzo wesoła i łatwo ją czymś zająć, ale zdarzają się też gorsze dni kiedy po 5 minutach nudzi się wszystkim albo płacze, że coś jej nie wychodzi i wpada w szał. Mimo wszystko jednak bardzo ją lubię i często potrafi mnie rozbawić ;) Caoimhe najbardziej lubi skakać na trampolinie, oglądać tv, bawić się na podwórku i jeść słodycze. Tak w ogóle to nie mogę uwierzyć jak szybko nauczyła się odbijać piłkę paletką - jeszcze kilka dni temu robiła po 5 odbić i się denerwowała, że jej nie wychodzi, a dzisiaj zrobiła 164! Nawet ja do tylu nigdy nie mogę dojść ;)
Michael również ma mnóstwo energii i nigdy nie chce się położyć spać. Nie ma z nim żadnych problemów przy jedzeniu, bo w ogóle nie wybrzydza. Michael uwielbia samochody i jak już nie wiem w co się z nim bawić to sadzam go sobie na kolanach wchodzę na youtube w telefonie i pokazuje mu filmiki z samochodami ;) Michael ma dokładnie 25miesięcy i jeszcze nie uczą go korzystania z toalety więc muszę mu zmieniać pieluszki. Wydaje mi się, że rozumie całkiem sporo z tego co się do niego, a jak nie rozumie to mówi "łoo?" co znaczy 'what' :) Słownictwo Michaela to głównie następujące słowa:
- yeah, jej = tak
- na = nie
- car - ulubione słówko ;)
- daddy, e daddy (=where's daddy), daddy di (daddy did) - on w kółko tylko mówi daddy, daddy, daddy. Nigdy nie wspomina o mamie chyba, że naprawdę stanie mu się wielka krzywda - w ciągu 10dni tylko raz słyszałam, żeby powiedział mammy ;)
- pi = pig
- ca = cat lub cow (zależy ;))
- juice
- all gone - np. jak zje wszystko
![]() |
| Mały rozrabiaka w dniu swoich 2 urodzin - jakoś przed miesiącem robione :) |
To mniej więcej tyle :) Potrafi też naśladować głos krowy i świnki - staram się go teraz nauczyć innych zwierząt :)
A piesek jest bardzo irytującym stworzeniem. Jess zawsze zabiera nam piłki jak gramy na podwórku i musimy za nią biegać, żeby dostać je z powrotem. Przebywając z Jess dochodzę do wniosku, że nie chcę mieć psa ;)

